Nie noście obrączek! Warto je czasami zdjąć

Od niecałych dwóch tygodni posiadam swoją obrączkę. Normalnie nie noszę pierścionków a z biżuterii mam koraliki z muszelek z lat osiemdziesiątych, mały kolczyk w chrząstce ucha i cienki repik na nadgarstku. Wszystkie te elementy nie przeszkadzają w żadnym sporcie, z którym mam styczność. Z obrączkami i pierścionkami temat jest bardziej skomplikowany.

Niektórzy nie wyobrażają sobie zdejmowania obrączki, a w skrajnych przypadkach odbierają to jako zdradę. Ja mam luźne podejście do tematu i uważam, że każdy niech robi według swojego uznania, ewentualnie w porozumieniu z partnerem. Związek ostatecznie nie opiera się na paru gramach złota, a przynajmniej nie powinien.

Uszkodzenie obrączki

Zanim przejdę do bardziej drastycznych przykładów, wspomnę o tych błahych i oczywistych zarazem. Przy uprawianiu sportu jest spora szansa, że obrączkę się zgubi albo zniszczy. Podczas biegania czy pływania łatwo może się zsunąć ze spoconych lub mokrych dłoni.

Na siłowni łatwo ją porysować o ciężarki czy maszyny do ćwiczeń. Nie widzę też jakoś podciągania się na drążku z obrączką na palcu. Gniecie się obrączką i gniecie się palec, ale kto co lubi.

Ryzyko amputacji lub uszkodzenia palca

Bez obaw – nie będzie drastycznych zdjęć. Jak macie ochotę, to znajdziecie takie z łatwością w googlach. Amputacja palca z obrączką to nie jest mit. Najczęściej dochodzi do niej podczas zaczepienia o stały element przy podskokach lub zeskakiwaniu z wysokości. Chociaż najczęściej do takich zdarzeń dochodzi przypadkowo, to warto ograniczać szanse takiego zdarzenia.

Podczas wspinania obrączka może zaklinować się w szczelinie i przy odpadnięciu wspinacza, może tam zostać razem z palem lub jego fragmentem. Aż mi się słabo robi jak o tym piszę, ale można sobie też palca oskalpować. Brrr. Temat dzieję się szybko i podobno poszkodowany w pierwszej chwili nawet nie orientuje się, że coś jest nie tak. Na szczęście na kursach, instruktorzy nie pozwalają na wspinanie z biżuterią na palcach.

Znane są też przypadki zaczepienia o haczyki od siatki bramki lub obręczy kosza. W latach osiemdziesiątych głośna była sprawa trenera Eugeniusza Różanskiego. Zostawił on palec na mocowaniu siatki, gdy podskakiwał, żeby ją poprawić. Udało się go na szczęście replantować.

Polecam zdejmować obrączkę na siłowni. Teoretycznie nie ma tam zbyt wielu zagrożeń, ale nigdy nie wiadomo, czy nie zaczepi się ona o jakąś maszynę do ćwiczeń.

Uszkodzenia tkanek przy takim mechanizmie urazu są dosyć skomplikowane. Rozrywane są tkanki miękkie, naczynia krwionośne oraz ścięgna. Ogólnie masakra, gdzie rokowanie na przyszycie palca, a potem odzyskanie sprawności są niepewne.

Problem ze zdjęciem obrączki

Zdejmujcie obrączki i pierścionki wszędzie tam, gdzie jest spore prawdopodobieństwo złamania lub wybicia palca. Dotyczy to wszystkich gier zespołowych, zwłaszcza z użyciem piłki. Przy zwykłym wybiciu czy zwichnięciu, staw i jego okolice zaczynają puchnąć. Jednym problemem jest wtedy brak możliwości zdjęcia obrączki, drugim spowodowany nią ucisk. W niektórych przypadkach kończy się rozcięciem biżuterii.

Sama miałam kiedyś złamany palec serdeczny prawej ręki. Wywaliłam się na rowerze na torach tramwajowych – mówię, że to typowo łódzki uraz rowerzysty ;] W takich sytuacjach warto jak najszybciej zdjąć pierścionki, zanim opuchlizna się powiększy i rozszerzy.

Jeżeli podczas ćwiczeń lub przy dużym zmęczeniu, puchną Ci palce, również zostaw obrączkę w domu. Ucisk będzie powodował dyskomfort, a przecież przez te kilka chwil bez obrączki mąż czy żona nie uciekną ;]

Obrączka na szyi

Jeżeli ktoś jest bardzo aktywny fizycznie, a nie chce zdejmować obrączki, pewnym rozwiązaniem jest noszenie jej zawieszonej na szyi. Są też zawody, gdzie BHP zakazuje noszenia wszelkiej formy biżuterii, albo ze względu na bezpieczeństwo pracownika, albo na utrzymanie szczególnej higieny.

Obrączkę można zwiesić na łańcuszku, rzemyku lub innym sznurku jubilerskim. Częściej z taką formą spotykam się u mężczyzn – dla nich biżuteria na palcach jest mniej naturalna, przynajmniej stereotypowo. Co ciekawe może być to odebrane jako symbol związku zakończonego (śmiercią lub rozstaniem) lub takiego, który z przyczyn prawnych nie może być zawarty. Obrączkę na szyi nosiła Hendrickje Stoffels – druga partnerka Rembrandta. Nie mógł się z nią ożenić ze względu na sprawy spadkowe po pierwszej żonie.

Pierścień na szyi nosił też Frodo, ale to już zupełnie inna bajka ;] A tak zupełnie na poważnie. Są dyscypliny sportu, gdzie noszenie obrączek jest bezwzględnie zakazane (wspinanie). Przy innych, biżuteria może przeszkadzać lub jest zupełnie zbędna. Obrączka nie jest przyspawana – można, a nawet należy ją czasami zdjąć. Jeżeli ktoś ma z tym problem to niech się spokojnie nad tym zastanowi, odkładając na bok wszelkie przesądy i powiedzenia starych ciotek.

 

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.