Serki homogenizowane – warto sprawdzić skład

Serek homogenizowany to bardzo ważny element mojej diety. Może określenie dieta nie jest najlepsze, serek jest po prostu częścią mojego śniadania. Z samego rana nie jestem w stanie przełknąć kanapki, a z drugiej strony muszę coś zjeść bo bez tego czuję się słabo. Dlaczego nie jem z rana tradycyjnego śniadania pisałam już wcześniej.
Głównie kupuję Danio – pasuje mi jego konsystencja i smak, chociaż jest dosyć słodki. Ostatnio przyszło mi do głowy, że warto by było zmienić serek na inny, z trochę lepszym składem. W tym celu poszperałam trochę w internecie i zrobiłam małe zestawienie bardziej popularnych serków.

danio-danone-serek

Danio – zacznę od tego co najlepiej znam. Skład produktu firmy Danone: twaróg odtłuszczony, syrop glukozowo-fruktozowy, naturalne aromaty, cukier, skrobia modyfikowana, żelatyna.
Na pewno nie jest to produkt dla prawdziwych wegetarian – zagęszczany jest żelatyną, która jak wiadomo jest produktem pochodzenia zwierzęcego. W składzie pojawiają się dwa dyskusyjne składniki: skrobia modyfikowana i syrop glukozowo-fruktozowy.

  • Skrobia modyfikowana. Brzmi nieciekawie, różne są też teorie na temat jest szkodliwości dla organizmu. W produkcji spożywczej oznacza się ją symbolami od E1400 do E1500. Modyfikacja nie polega na zmianach genetycznych skropi – nie jest ona produktem GMO, co nie znaczy, że częściowo nie została z takich wyprodukowana. Modyfikacja polega na zmianie właściwości fizycznych skrobi naturalnej, dzięki czemu stosuje się ją między innymi jako wypełniacz i zagęszczać. Czy trzeba się jej bać? Uważam, że nie ma co przesadzać. Skrobia jest stosowana w tak wielu produktach, że ciężko ją całkowicie wyeliminować.
  • Cukier glukozowo-fruktozowy to zagęszczony wodny roztwór glukozy i fruktozy, czyli cukrów prostych. Syrop wytwarza się z kukurydzy i jest powszechnie stosowany w całym przemyśle spożywczym. Dzieję się to ze względu na łatwość transportu i dozowania do produktów. W skrócie, syrop to dawka zupełnie pustych kalorii bez wartości odżywczych. Jest to raczej oczywiste, że nadmiar cukrów prostych nie jest zdrowy – prowadzi do otyłości oraz podwyższa poziom złego cholesterolu. Najlepiej wybierać produkty pozbawione tego składnika. Nie jest to jednak takie proste bo producenci wsadzają go, a raczej wlewają, gdzie się da.

Ale lecimy dalej..

zestawienie serków

Serek Jogobella czyli Zott. Skład: ser twarogowy odtłuszczony, śmietanka, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, barwnik: luteina, aromat. Znowu pojawia się syrop i niewiadomo jakie aromaty. Luteina to naturalny żółty barwnik pozyskiwany dla przemysłu z traw. Generalnie nie wydaje się być zabójczy ;]

Bakuś od Bakomy. Skład: twarożek odtłuszczony, śmietanka, cukier, skrobia modyfikowana, syrop glukozowo-fruktozowy, kwas cytrynowy, beta-karoten, białka mleka, żelatyna wieprzowa i dla picu: kwasy omega-3, wapń i witamina D3. Produkt niby dedykowany dzieciom, a nafaszerowany cukrem. Ostatecznie dzieci lubią słodycze, tylko to nie znaczy, że muszą jej jeść w nadmiarze.

Serek Pilos, czyli produkt sprzedawany w Lidlu i Biedronce. Skład: serek homogenizowany odtłuszczony, śmietanka, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, karoteny, białka mleka. Nie ma skrobi i żelatyny, ale syrop oczywiście obecny. Tak swoją drogą ciekawe jak jest zagęszczany.

Darek od Mlekovity. Skład: serek twarogowy, śmietanka, cukier, koncentrat: z marchwi, z krokosza barwierskiego, naturalny aromat waniliowy. Łoł, nie ma skrobi ani syropu! Co to marchewka to chyba każdy wie, ale co to jest egzotycznie brzmiący krokosz? Jest to roślina głównie uprawiana dla oleju, ale zawiera również kartaminę – barwnik nazywany czerwienią hiszpańską. Zdecydowanie produkt naturalny – plus dla Mlekovity.

Serek homogenizowany z Tesco. Skład: mleko pasteryzowane częściowo odtłuszczane, wsad (cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia modyfikowana, substancje zagęszczające: pektyna, alginian sodu, guma ksantanowa, karoten), odtłuszczone mleko, białka mleka, skrobia modyfikowana, żelatyna, guma guar, mączka chleba świętojańskiego, aromat naturalny. Nie bez powodu mówi się, że im krótszy skład tym lepszy. W tym przypadku chyba coś im się pomyliło, no i po co tyle zagęszczaczy?

  • Guma guar to naturalna roślinna substancja o symbolu spożywczym E-412. Nie jest szkodliwa, ale może powodować reakcje alergiczne a przy okazji rewolucje żołądkowe.
  • Mączka chleba świętojańskiego (guma karobowa) ma symbol spożywczy E410. Są to zmielone na proszek nasiona drzewa karobowego i jako produkt naturalny, nie jest szkodliwy.

President serek waniliowy. Skład: mleko, śmietanka, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, mleko w proszku, aromat, karoteny, kultury mleczarskie. Gdyby nie syrop byłoby całkiem nieźle, chociaż uważam mleko w proszku nie zbędny składnik.

Serek homogenizowany Rolmlecz. Skład: mleko, śmietanka, cukier, białka mleka, aromat, kultury bakterii mlekowych. Zaskakująco dobry skład! Żadnych zagęszczaczy i dziwnych wypełniaczy. Słodzony jest tylko cukrem, więc jak widać można obyć się bez syropu.

Świeżuch firmy Figand. Skład: ser twarogowy, cukier, aromat waniliowy. Serio? Czy to w ogóle możliwe? Szczerze mówiąc, nie kojarzę, żebym widziała go w jakimś okolicznym sklepie, ale może zwyczajnie nie patrzyłam. W świecie syropu glukozowo-fruktozowego  to prawdziwy ewenement. Swoją drogą, sympatyczna nazwa.

Serki, które wymieniłam to tylko przykłady wybrane spośród wielu podobnych produktów. W większości obecny jest syrop glukozowo-fruktozowy i skrobia modyfikowana. W niektórych pojawia się też duża liczba innych zagęszczaczy, z żelatyną na czele. Stanowczo należy wystrzegać się karagenu (E407), który wzbudza ostatnio spore kontrowersje. Podejrzany jest o działanie rakotwórcze.

Tym wpisem chciałam zwrócić uwagę, że produkt produktowi nie równy i czasami warto przeczytać skład na etykiecie. Oczywiście nie należy popadać w paranoję, ale jak do wyboru jest serek nie nafaszerowany dodatkowym cukrem to warto go wybrać. W moim przypadku, gdy w tygodniu zjadam 5 serków homogenizowanych, wydaję się, że czytanie zawartości ma sens. Tak oto, w obliczu spowalniającego metabolizmu, jak tylko pozbędę się zapasu Danio z lodówki, przechodzę na Darka od Mlekovity lub na Rolmlecza, chyba, że uda mi się gdzieś znaleźć Świeżucha ;]

P.S. Świeżucha w Łodzi nie znalazłam niestety. Rolmlecza można dostać w Piotrze i Pawle. Uznałam jednak, że prościej będzie kupić dobry jogurt naturalny (polecam Bakomę albo Piątnicę) i dodać trochę musli. Zauważyłam, że taka wersja śniadania wystarcza mi na dłużej niż serek. Po zjedzeniu Danio, po niecałej godzinie byłam już głodna. W przypadku jogurtu, dalszą część śniadania jem po około 2 godzinach. Spowodowane jest to pewnie dużą zawartością cukru w serku i wysokim indeksem glikemicznym. Poziom cukru po chwilowym skoku, dość szybko się obniża poniżej poziomu wyjściowego – efektem ubocznym tego zjawiska jest odczuwanie głodu. Cóż, człowiek podobno uczy się całe życie;]

  • mazdac

    Rolmlecza można wyrwać w biedrze, smak mojego dzieciństwa :]

    • Dzięki, muszę sprawdzić.

  • Marek

    Serek homo z Krówką najlepszy.
    Zrobili ostatnio wersję w wanilią ale lepszy klasyk z waniliną.

    ps. fajny blog. pozdrowienia

  • Monika

    Świerzucha kupuje w Carrefour.