Petzl Elios vs Petzl Sirocco – test porównawczy kasków wspinaczkowych

Porównywanie Eliosa do Sirocco to tak jakby zestawiać tradycję z nowoczesnością. Brzmi banalnie, ale są to tak diametralnie różne produkty, że inne porównanie nie przyszło mi do głowy. Eliosa mam około 3 lat, a Sirocco pożyczyłam od kolegi, bo zastanawiałam się nad jego kupnem.
Jak już mam te dwa kasku w ręku, to oczywistym wydało mi się zrobienie ich porównania.

Budowa
Mój Elios to któraś już z kolei edycja klasyka Petzla. Zmiany w poszczególnych wersjach nie były jakieś drastyczne. Zmienił się trochę system nośny i jakieś tam szczegóły; kształt skorupy jest praktycznie ten sam. Elios ma budowę hybrydową. To znaczy, że składa się z dwóch warstw: zewnętrznej skorupy wykonanej z tworzywa ABS, wewnętrznej z pianki polistyrenowej. Skorupa zapewnia dużą odporność na uderzenia i inne uszkodzenia mechaniczne. Wewnętrzna pianka ma za zadanie pochłonąć energię uderzenia.
Po bokach znajdują się zamykane otwory wentylacyjne. W sumie bardzo przydatny patent – przy deszczu czy silnym wietrze można je zamkną i poprawić sobie komfort cieplny.

Sirroco nie jest już totalną nowością. W Polsce można go kupić od maja 2013 roku. Pod względem konstrukcji nie doczekał się jednak naśladowców. Zbudowany jest z jednej warstwy polipropylenu, bez żadnej dodatkowej ochrony. Ma od zdolność pochłaniania energii uderzenia oraz dużą elastyczność. Kask można dość mocno zgiąć, bez uszkadzania go. Nie polecam jednak testów, bo można przez przypadek osiągnąć punkt przegięcia – szkoda kasy.
Sirocco ma finezyjnie powycinane otwory wentylacyjne po bokach i częściowo na froncie. Oczywiście w tak lekkiej konstrukcji, nie zastosowano zasuwek jak w Eliosie.

petzl-elios-vs-sirocco-helmet

System regulacji
Elios reguluję się za pomocą plastikowych pasków zamocowanych do skorupy. Robi się to za pomocą dwóch przycisków. Patent bardzo prosty i szybki w użyciu; praktycznie ma co się tu popsuć. Wysokość systemu nośnego można podregulować na wysokość na pomocą tasiemek. Całość chowa się do wnętrza kasku podczas transportu. Tasiemki i klamerki nie mają w sobie nic odkrywczego. Są proste w konstrukcji i solidnie wykonane. Z przodu, z tyłu oraz w środku Elios ma gąbkową wyściółkę mocowaną na rzepy.

System regulacji w Sirocco to duże zaskoczenie. Patrzysz do środka, a tam tylko cieniutkie paski z plastikowymi kamerkami. Mimo, że regulacja nie obejmuje całego obwodu, to rozwiązanie okazuję się być niezwykle wygodne (żaden plastik nie uwiera w głowę) i jednocześnie skuteczne. Przy odpowiednim ustawieniu do kształtów czaszki, można całkowicie o nim zapomnieć. Wadą jest brak szybkiej regulacji, gdy na przykład zrobi się zimniej i chcemy założyć czapkę.
Ciekawostką jest to, że Petzl opatentował magnetyczną klamerkę. Fakt, zapianie nie jest trudne, ale w zwykłej klamrze też nie;] Kask wyposażono od wewnątrz w miękkie wstawki mocowane na rzepy – na środku i z przodu kasku.

petzl-elios-czy-sirocco

petzl-sirocco-elios-interior

Inne bajery
Oba kaski mają możliwość założenia czołówki czy gogli, w taki sposób żeby ich nie zgubić. Posiadają też otwory odpowiednie do zamocowania osłony Petzl Vision.

Waga
Elios, przez swoją warstwową konstrukcję lekkością nie grzeszy. Rozmiar 2 waży 330 gramów, co nie jest niczym niezwykłym w tej kategorii. Własnie przez ciężar od jakiegoś czasu poszukuję czegoś lżejszego. Po paru godzinach na głowie, masa zaczyna być odczuwalna.

Niska waga to główne hasło reklamowe Sirroco. Nie ma co się dziwić, większy rozmiar waży zaledwie 165 gramów. Dzięki temu, podczas całodniowego używania można o nim zapomnieć.

Trwałość
Kaski hybrydowe takie jak Elios są bardzo wytrzymałe i odporne na brutalne traktowanie. Oczywiście na żadnym kasku nie powinno się siadać ani nim rzucać. Jasne jest, że przy dużym walnięciu elementy takiego kasku, podczas pochłaniania energii, się rozwalą. Nie jest to wada, a cecha wszystkich rodzajów kasków.

kask-petzl-elios

W przypadku Sirocco trzeba trochę bardziej uważać.  Jest bardziej wrażliwy na otarcia o skały lub drobne wgniotki od spadającego lodu czy kamyczków. Kask ma oczywiście wszystkie niezbędne atesty i takie powierzchniowe, drobne uszkodzenia nie wpływają na jego właściwą wytrzymałość.  Widziałam też przypadek, gdzie Sirocco został zniszczony podczas transportu w plecaku.

petzl-sirocco-helmet

Porównanie wizualne (akapit wyjątkowo subiektywny)
Elios jest takim klasykiem, że chyba każdy wspinający się człowiek wie jak ten model wygląda. Kask jak kask; nie budzi jakiś skrajnych emocji. Można sobie wybrać kolor, a ostatnio powstała wersja damska (Elia) z wyprofilowanym systemem nośnym, z miejscem na związane włosy.

Z Sirocco to już zupełnie inna bajka. Kask jest dość mocno rozbudowany w górę (gruba warstwa polipropylenu), przez co dość wysoko siedzi na głowie. Dodatkowo  mocno rozszerza się w dolnej części, co trochę upodabnia go do niemieckiego hełmu. To kask dla osób z okrągłą twarzą – wchodzi wtedy dość głęboko na czoło. W przeciwnym razie, wygląda się jak z grzybem na głowie;] Słyszałam różne określenie na Sirocco: marchewa, boja, grzyb. Ogólnie uznawany jest z ultralekki kask wątpliwej urody. Zastanawiające, że jak na takie opinie jest bardzo popularny. Sporo moich znajo
mych w ostatnim czasie wymieniło stare kaski na Sirocco. W sumie sama się nad tym zastanawiałam;]

petzl-elios-_na-glowie

petzl-sirocco-na-glowie

Cena
Regularna cena Eliosa to 200 zł. Bardzo rozsądna kwota za porządny produkt. Ze względu na dobry stosunek jakości do ceny, często jest na składzie instruktorów.

Za Sirocco trzeba dać około 320 zł. To dość sporo jak na tak minimalistyczną konstrukcję. Z drugiej strony płaci własnie za innowacyjność. Do najdroższych kasków i tak mu dużo brakuje.

Czym kieruje się człowiek przy wyborze kasku wspinaczkowego? Ceną, wygodą i wyglądem. W momencie, kiedy do wyboru jest cała masa modeli różnych producentów wygląd zaczyna być równie ważny jak wygoda. Sirroco jest genialny w swojej prostocie i bardzo wygodny, ale nie zdecyduję się na jego kupno.

Jestem w stanie przeboleć, że trzeba na niego bardziej uważać w transporcie i nie traktować po po chamsku, ale niestety nie podoba mi się. Precyzyjniej, to nie podoba mi się na mojej głowie. Mam wrażenie, że wyglądam jak szturmowiec z Gwiezdnych Wojen w trochę za małym hełmie. Nie wszystkim ten kształt kasku pasuje do kształtu głowy. Choć to pewnie rzecz gustu.

Na pewno oba kaski są dobrze wykonane, posiadają właściwe atesty i nadają się praktycznie do każdego rodzaju wspinania. Bardzo żałuję, że Sirocco wizualnie nie przypadł mi do gustu, bo swym minimalizmem i wygodą bije wszystkie inne na głowę.