Black Diamond Vapor i Vector – porównanie kasków wspinaczkowych

Od ponad tygodnia oba kaski leżą u mnie na stole i nie mogę się zdecydować, którego sobie zostawić. Mój stary Petzl Elios właśnie się sprzedał jak ciepła bułeczka na giełdzie, więc muszę podjąć decyzję. W końcu sezon zimowy już niedługo ;]

Jak sami widzicie, nie będzie to test długoterminowy, a jedynie porównanie dwóch modeli Blacka. Wrażenia z użytkowania pewnie też opiszę za jakiś czas. Wpis powstał po to, abyście sobie zobaczyli jak modele Blacka wyglądają na głowie ;]

Budowa
Vector – powłoka zewnętrzna wykonana jest z poliwęglanu, środek z pianki EPS. W środku znajdują się odpinane miękkie gąbki. Kask ma 12 otworów w tylnej części i 2 z przodu. Bardzo elegancko wygląda brzeg kasku.

black diamond vector test

Vapor – również powłoka z poliwęglanu i wnętrze  z pianki EPS. Dodatkowo w środkowej warstwie, zastosowano kewlar i włókna węglowe. Kask został wzmocniony zapewne ze względu na bardzo dużą ilość otworów wentylacyjnych – łącznie jest ich aż 21. Jedynie góra i przód kasku są pełne – czyli miejsca najbardziej narażone na uderzenie. Wycięcia poprawiają bardzo wentylację, ale sprawiają wrażenie lekkości całej konstrukcji. W środku oczywiście gąbeczki i również bardzo ładnie wykończony rant.

Black Diamond Vapor test

Oczywiście oba egzemplarze posiadają uchwyty na czołówkę.

System regulacji
W obu kaskach zastosowano ten sam system regulacji i jak na tą cenę nie wygląda on specjalnie rewelacyjnie. Obwód reguluje się za pomocą plastikowego paska z wycięciami. W tylej części połączony jest ze skorupą nylonowymi paskami, a po bokach cienkim plastikowym elementem. Mam nadzieję, że marny wygląd to tylko pozory i paski z tworzywa nie połamią się.
Producent chwali się, że system chowa się do środka, co ułatwia transport kasku. Z tyłu trzyma się tylko na tasiemkach, więc nie ma opcji żeby się nie chował ;]

system regulacji bd

Dużą zaletą jest niskie umiejscowienie regulacji. Dzięki temu, spokojnie można przełożyć nad nim związane włosy. Takie ułożenie skutkuje też pewnym trzymaniem w rejonie potylicy.
Różnica występuje tylko w miejscu połączenia pasków pod uchem. Vector posiada klamerkę umożliwiającą regulację; Vapor ma paski zszyte na stałe. Klamerka jest zwyklasta. To chyba dobre określenie. Przy magnetycznych zapięciach Petzla wypada słabo (zwłaszcza gdy pamięta się o cenie).

Jako wyjątkowy wrażliwiec, przyczepię się do sposobu wykończenia klamerek i miejsc zszycia pasków. Wszystko to mogłoby mieć lepiej dopracowane krawędzie i zgrzewy od zewnętrznej strony, nie przy ciele. Dobrze, że kasku używam tylko w sezonie zimowym – uratuje mnie czapka albo buff.

Waga
Oba kaski, ze względu na typ budowy, są lekkie. A w porównaniu do Eliosa, bardzo lekkie. Oba kaski są w rozmiarze M/L czyli większym z dostępnych. Zważone na domowej wadze kuchennej (odjęta waga papierowej metki):
Vector – 242 gramy
Vapor – 202 gramy

Jak widać wyższy model jest o 40 gramów lżejszy – za coś się jednak płaci. Nie jest to dużo, ale jest już to różnica wyczuwalna w ręku, więc na głowie tym bardziej.

wentylacja kasku vector

wentylacja kasku vapor

Porównanie wizualne (akapit mocno subiektywny)
Mimo, że na pierwszy rzut oka, skorupy kasków nie różnią się za bardzo, sytuacja drastycznie zmienia się po założeniu na głowie. Nie mówię o kolorach, bo to oczywiście rzecz gustu.

Vector. Jest podobny do większości kasków tego typu i zdecydowanie odstaje na głowie. Jak to mówi mój Łukasz, wygląda jak grzyb. Z drugiej strony masa ludzi takie nosi, więc ok;]. Siedzi pewnie i dobrze zapięty, nie lata na boki.

Black Diamond Vapor vs Vector


Vapor. Założyłam go w drugiej kolejności i od razu usłyszałam: eeeee fajny ;] Na głowie siedzi bardzo głęboko, zwłaszcza z tyłu. Wychodzi na to, że ma mniej „mięsa” w górnej części niż Vector. Przez to i przez dużą liczbę otworów sprawia wrażenie delikatniejszego i lepiej dopasowanego.

Cena
I tu zaczynają się schody. Black Diamond się ceni i nie może być inaczej w przypadku kasków.
Vector – 390 zł (regularna cena); 290 zł (w promocji)
Vapor – 650 zł !! (regularna cena); 490 zł (w promocji)

Sklepy internetowe ze sprzętem wspinaczkowym i turystycznym prześcigają się w promocjach, więc mało kto kupi któryś z kasków w regularnej cenie. Nie mniej jednak, 490 złotych za kask to dużo. Czy jest warty swojej ceny? Czy o tyle lepszy jest Vapor od Vectora? Pewnie nie, a nawet na pewno.

Mój wybór
Z bólem serca wybieram Vapora. Oba oczywiście spełniają swoją funkcję, posiadają odpowiednie atesty i są zgodne z odpowiednimi normami. Postąpię jak stereotypowa kobieta – wybieram ten „ładniejszy”. No trudno, że droższy. Szkoda tylko, że wygląd nie daje chociaż +1 do wspinania ;] A Wy który byście wybrali?