Bieganie zimą – jak się ubrać?

Zimy niby jeszcze nie ma ale temperatury owszem jak najbardziej zimowe. Wczoraj pierwszy raz po dłuższej przerwie wyszłam pobiegać. Moje bieganie jest bardzo rekreacyjne – runda po osiedlu, bieg połączony z szybkim marszem. Ponieważ bieganie nie jest moją główna dyscypliną, nie mam ubrań specjalnie pod to dedykowanych – no może oprócz butów. Dlatego w moim wpisie nie będę wymieniać ubrań stworzonych wyłącznie do biegania. Zacznę od dołu.

Buty
Przez cały rok używam tego samego modelu butów – Nike Revolution 2. Są to proste, uniwersalne buty o lekkiej konstrukcji; głównie przeznaczone do biegania w ciepłe dni. Nie polecam używania ich w głębokim śniegu czy błocie – momentalnie przemokną. Jednak jeżeli ktoś biega tylko w mieście i nie za długie dystanse, moim zdaniem nie jest konieczne kupowanie nowej pary specjalnie na zimę.

Skarpetki
W tym punkcie można nadrobić niedoskonałości butów. Żeby pęd powietrza nie przemroził stóp, należy wyposażyć się w grubsze skarpetki. W wersji budżetowej mogą to być zwykłe skarpety frotte; dla bardziej wymagających są produkty z wełny merynosów i innych bajerów.

Istnieje też taka ciekawostka jak skarpety wodoodporne. Robi je polski producent, a marka nazywa się Dexshell. Niestety do najtańszych nie należą; ciekawe jakby się sprawdziły. Dla mnie kluczowe jest to, żeby grubsze skarpety miały płaskie szwy lub nie miały ich w ogóle. Przy grubszej skarpecie, robi się mniej miejsca w bucie i łatwiej o otarcia, a nie wygodne szwy mogą skutecznie podrażnić stopę.

Getry
Czy inaczej bielizna termoaktywna. Ja używam getrów Brubecka ze Zduńskiej Woli. Są one stosunkowo niedrogie, a jakość wykonania i materiały na prawdę dobre. Dobrze dopasowana bielizna daje komfort cieplny, a dodatkowo odprowadza wilgoć. Mi najwygodniej jest w wersjach syntetycznych, ale gdy jest na prawdę zimno używam getrów z wełną merynosów.

Spodnie
Na bieliznę, w zależności od warunków atmosferycznych, można założyć zwykłe bawełniane spodnie lub coś wodoodpornego. Bardzo wygodną opcja są po prostu dresy; nie krępują ruchów; grubsze wersje są ciepłe i nawet mżawka im nie straszna. Przy niedużym wysiłku i niezbyt wielkich mrozach, na bieliznę zakładam cienkie spodnie przeciwdeszczowe. Moje są bardziej przeciwwiatrowe niż przeciwdeszczowe. Takie połączenie daje spory komfort termiczny gdyż zwyczajnie nie przewiewa nam nóg ani innych newralgicznych części ciała. Dodatkowo jak ktoś nie szaleje; trzyma ciepło. Przy intensywnym wysiłku istnieje możliwość zapocenia się w takim zestawie.

W co się ubrać zimą do biegania

Koszulka, bluza, kurtka
Tu obowiązuje ta sama zasada co z nogami. Pierwsza warstwa to koszulka termoaktywna. W tym przypadku również wolę syntetyczne wersje, chociaż zgodzę się , że na chłodniejsze dni lepsze są materiały z domieszką wełny. Kolejna warstwa to bluza lub polar. Fajnym rozwiązaniem jest polar z windstopperem lub inną wiatroszczelną membraną. Bluza taka jest lekka, a membrana zapobiega wychłodzeniu przez wiatr. Windstoppery mają również pewien stopień wodoodporności. Oczywiście bluza bawełniana i wiatrówka też dadzą radę.

Chusta
W niskich temperaturach koniecznie trzeba chronić szyję. Można użyć cienkiego szalika lub chusty bawełnianej; grunt żeby nie przesadzić. Nieocenionym produktem jest Buff. Poręczna chusta w formie komina zrobiona w technice bezszwowej, z mikrofibry. Doskonale chroni przed wiatrem i chłodem. Można ją używać również jako czapki lub opaski na głowę. Jest bardzo lekka i można ją spokojnie zmieścić w każdej kieszeni. Regularna cena to 59 zł (ale da się je kupić taniej) też nie jest bardzo wygórowana. Oprócz ubioru trzeba się zaopatrzyć w tłusty krem do twarzy będzie doskonałą warstwa ochronna dla skóry.

Czapka i rękawiczki
Masę ciepła traci się przez głowę, logiczne jest więc użycie chociaż cienkiej czapki lub chusty. Każda czapka będzie dobra, byle nie za gruba i nie za luźna. Oprócz ciepła ma być też wygodnie. Należy się zając bieganiem, a nie ściąganiem luźnej czapki z oczu ;]

Rękawiczki to bardzo indywidualna sprawa. Ale w najchłodniejsze dni warto używać chociaż jakiś cienkich, choćby po to by nie przemrozić sobie dłoni. Jeżeli komuś dłonie intensywnie się pocą, warto poszukać czegoś z dobrego materiału. Wilgotna skóra na zimnie bardzo szybko pęka i tworzą się drobne, nieprzyjemne ranki.

Powtórzę, że ubiór jaki z grubsza wymieniłam, bardzo dobrze sprawdza się u biegaczy rekreacyjnych. Bardziej zaangażowani w tę dyscyplinę na pewno zaopatrzą się w bardziej odpowiednie buty, spodnie i bluzy. Rynek ubrań dla biegaczy jest bardzo bogaty.